Właśnie wracałem z biura. Mieliśmy spotkanie dotyczące kontaktów międzyludzkich gdyż ktoś stwierdził że za mało się integrujemy. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Za każdym razem gdy przychodzę do pracy mówię "dzień dobry" to powinno im wystarczyć.
Odpisywałem więc na telefonie jednemu z moich przełożonych gdy wpadłem na dziewczynę. Wyglądała jakby dopiero przed kimś uciekała.
-Przepraszam -westchnąłem i ruszyłem dalej jednak dziewczyna podążyła za mną.
-O co chodzi?
-O nic. Też idę w tą stronę -prychnęła.
Przyjrzałem się jej dokładnie.
-W takim razie może nawiążę konwersację. Jestem Thomas.
-Nicole.
Nicole?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz