- Do cholery, czemu ty jesteś taka uparta?! Chcę dobrze, ale oczywiście wychodzi źle. Może najlepiej dam ci spokój? - powiedziałem podniesionym głosem i zacząłem zbiegać ze schodów.
Puściły mi nerwy, przecież ja chcę dla niej jak najlepiej. Aby o tym zapomnieć, ruszyłem do sklepu 4f. Jeśli ona nie chce jechać, pojadę sam, może przyda nam się trochę swobody. Będąc w sklepie, trudno było mi się zdecydować, co kupić. Ostatecznie wybrałem kurtkę snowboardową, kask snowboardowy, kominiarkę, gogle, rękawiczki, specjalne buty i co najważniejsze, deskę. Bardziej opłaca się kupić, niż wypożyczać. A moja stara, została u ojca.
Gdy zapłaciłem, zapakowałem swoje nowe rzeczy do samochodu i ruszyłem do domu. Tam, poukładałem wszystko w szafie, tylko czekały na wyjazd, już się nie mogłem doczekać. Mam nadzieję, że Julia się zdecyduje i jednak pojedzie ze mną.
~~Julia?~~ Porfesjonalny sprzęt x3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz