Jezu, przecież ja nie chciałem źle, tak? Ludzie oczekują szczerości, a później się za nią obrażają. Nigdy tego nie zrozumiem. Gdy Julia odrzuciła moje połączenie, walnąłem ręką w ścianę, przez co pokaleczyłem sobie kostki od palców. Westchnąłem i opadłem na kanapę, nie wiem kiedy, usnąłem.
**Następnego dnia rano**
Obudził mnie telefon, miałem nadzieję że to Julia, ale niestety nie.
- Mam nadzieję że nie obudziłem.
- Czego chcesz Krystian? - spytałem zaspany.
- Mamy o 11 trening. - powiedział i się rozłączył.
Wstałem, wziąłem prysznic i przebrałem się w skrót sportowy. Nie miałem czasu na śniadanie, wybiegłem z domu, kierując się prosto na boisko. [...] Po treningu, wróciłem do domu, wziąłem prysznic i się przebrałem. Następnie ruszyłem pod dom Julii, ja tego tak nie zostawię, mam nadzieję że nie będzie w pracy [...] Zapukałem do drzwi i oparłem się o futrynę, po chwili w drzwiach stanęła Julia.
- Przepraszam, nie chciałem cię urazić. - powiedziałem.
~~Julia?~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz