niedziela, 22 lutego 2015

Od Thomasa do Juliette [C.D]

-Brakuje jeszcze księcia na białym koniu i będziemy w świecie baśni -prychnąłem gdy nagle z lasu wyszła pewna postać. Była to dziewczyna z czerwonym płaszczem i długimi czarnymi włosami. Niestety kaptur zasłaniał jej twarz. Za sobą prowadziła dwa białe konie. Dopiero po chwili rozpoznałem że to są nasze ogiery.
-To wasze? -spytała nieznajoma.
-Tak -odpowiedziała Juliette i podbiegła do swojego ogiera. -Dziękujemy za pomoc.
-Wybacz że pytam ale kim jesteś?
Nieznajoma zdjęła kaptur i lekko się uśmiechnęła.
-Jestem Śnieżynka.
-Śnieżynka?
-Śmieszy cie moje imię?
-Tak -odpowiedziałem lecz Juliette trąciła mnie łokciem.
-W takim razie nie potrzebujecie mojej pomocy.
-Wręcz przeciwnie -odpowiedziała Juliette.
-Wsiadajcie na konie.
-A ty?
Dziewczyna zagwizdała i nagle przy niej zjawił się czarny koń.
-To Zjawa. Chcesz powiedzieć jakiś negatywny komentarz dotyczący również jej imienia czy możemy ruszać?
-Ruszajmy -odpowiedziałem.

Juliette? (przepraszam ale jestem po Once upon a time i nie mogłem się powstrzymać)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz