Zatrzymałem się by zrównać krok z dziewczyną.
-Czy powinienem wiedzieć dlaczego cie szukają?
-Nie- odparła krótko.
Nie byłem z tych ciekawskich i szanuję życie prywatne innych ale to mogła być seryjna morderczyni. Na takich ludzi lepiej uważać. Niestety trzeba być ostrożnym co do mnie kompletnie nie pasuje.
-Nie możesz wiecznie uciekać.
-Wybacz ale nie będę brała rad od gościa, którego spotkałam na ulicy.
-I bardzo słusznie -uśmiechnąłem się.
Szliśmy chwilę w milczeniu gdy przyszedł czas by nasze drogi się rozeszły.
-Jeśli kiedyś będą cię gonić to pamiętaj żeby na mnie wpaść -powiedziałem pół żartem i poszedłem w swoim kierunku.
Następnego dnia los chciał iż rano stojąc w kolejce by zamówić kawę w jednej z kawiarenek spotkałem Nicole. Stała trzy osoby dalej i zbliżała się do kasy. Po odebraniu swojego napoju podeszła do mnie.
-Nikt mnie nie ściga a my znowu się spotykamy.
-Szczęściara z ciebie -zaśmiałem się.
Nicole?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz