Mogłam tak patrzeć w jego oczy oraz na jego uśmiech. Pożegnaliśmy się i wróciłam do siebie a Aleks do siebie.
*** Następnego dnia późne popołudnie ***
Byłam w pracy na wcześniejszą zmianę. Zdążyłam jeszcze ogarnąć mieszkanie przez ten czas oraz siebie.
Teraz stałam w ręczniku przed swoją szafą zastanawiając się co na siebie włożyć. Zdecydowałam się na taką stylizację.
Aleks przyszedł równo o 20, nie spóźniając się ani sekundy. Wyszłam zadowolona. Przywitałam się z nim. Przyglądałam mu się dyskretnie gdy zamykałam dom, wyglądał oszałamiająco.
Aleks? Wybacz brak weny :C
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz