sobota, 28 lutego 2015

Od Julii do Alana (C.D)

"Urlop?"

Popatrzyłam na niego zaskoczona. Przecież jest środek zimy, co prawda niektórzy mają ferie, ale nie ja. Jako lekarz, nie mogę sobie pozwolić na zaniedbywanie obowiązków i olewanie pracy, wyjeżdżając sobie na wczasy. Nie powiem, propozycja była kusząca, ale praca jest dla mnie bardzo ważna.  Chciałabym spędzać więcej czasu z Alanem, ale w szpitalu również .. W końcu nie wszystko można mieć.
- Ty, to potrafisz zagospodarować czas. - mruknęłam.
- Nie widzę entuzjazmu, nie cieszysz się?
- Cieszę, cieszę. - odparłam głucho. - Jako chirurg muszę być ciągle dyspozycyjna. - wyjaśniłam.
- Czyli nie jedziesz ..  - stwierdził zawiedziony.
- Jeszcze nie wiem ... Muszę, to przemyśleć.
- Stanowczo za dużo pracujesz.
- Niestety, taka praca. - westchnęłam. - Potrzebuję więcej czasu, aby podjąć decyzję.. Chwile z Tobą, to najpiękniejszy czas w moim życiu. Ale.. nie wiem, jak ja wytrzymam bez operacji i wszystkich innych zajęć.. choćby tej roboty papierkowej.
- Jesteś pracoholiczką.. Przydałaby Ci się jakaś terapia, najlepiej weź urlop.
- Nie jestem! - zachowałam się jak dziecko i oburzona wybiegłam z domu.
Nocne spacery najlepiej robią i pomagają podjąć decyzje. Poczułam, że wibruje mi telefon. Sięgnęłam do kieszeni... Na ekranie wyświetliło się, że dzwoni do mnie Alan.  Nie odebrałam połączenia. Udałam się do swojego mieszkania, gdzie spędziłam noc. Myślałam dużo nad tą rozmową.  Może i on ma trochę racji, ale na pewno nie dam mu tej satysfakcji i mu nie powiem. A, może jednak przyznam, że się myliłam..

~~Alan?~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz