Kiwnęłam głową dalej zachwycając się małym kociakiem. Był naprawdę cudny, ostatnio sama zastanawiałam się nad kotem. Po chwili Szymon przyszedł z napojami. Obie szklanki z sokiem położył na małym stoliku stojącym obok wersalki na której siedziałam wraz z Silverem.
- Dziękuję. - uśmiechnęłam się do Szymka.
<Szymon?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz