czwartek, 26 lutego 2015

Od Szymona do Mikel'a (C.D)

Cholera, jebani zasrańcy musieli zmienić cenę. Miałem lepszy pomysł, jak to załatwić, ale on oczywiście musiał... z drugiej strony miło z jego strony... gdy ochłonąłem, wziąłem 10 zł, zapiąłem Krisa na smycz i ruszyłem do tego chłopaka z baru. Zapukałem do drzwi i czekałem aż wyjdzie.
- Oddaję. - powiedziałem wyciągając rękę z banknotem.
Chłopak bez gadania wziął pieniądze a ja odszedłem. Po kilku godzinnym spacerze, wróciłem do domu. Tam po przekąszeniu czegoś, wyszedłem na działkę. Usiadłem na końcu posesji, oparłem się o płot i zacząłem rzucać piłkę Krisowi a on ją przynosił.

~~Mikel~~ Haha, no zajebisty xd 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz