Zaskoczył mnie tą propozycją. Ale nie mogłam odmówić. Podobał mi się.
-Z miłą chęcią. - Uśmiechnęłam się.
-To świetnie. - Był także wyraźnie zadowolony.
Chodziliśmy jeszcze kilka minut i gadaliśmy o wszystkim i o niczym. Aż Aleks odprowadził mnie pod sam dom.
-Dziękuję.
-To ja dziękuję, za pomoc i mile spędzony czas. - Zaśmiał się.
-Miłej nocy.
-Wzajemnie.
Ruszyłam w stronę drzwi, otworzyłam je i już miałam wchodzić.
-Emily. - Usłyszałam, że Aleks mnie woła. Obróciłam się.
-Tak?
Aleks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz