poniedziałek, 23 lutego 2015

Od Wiktorii do Michaela (C.D)

- Hm.. - zastanowiłam się chwilę. - Nie wiem. - oznajmiłam. - Ale jeśli zechcesz mogę go poszukać.
-  Byłbym wdzięczny. Sam bym go poszukał, ale nie chcę być rozpoznany.
- Mam nadzieję, że w zamian opowiesz mi czemu. - powiedziałam, odchodząc.
Na początku sprawdziłam wszystkie plany, gdzie aktualnie mogłyby być nagrywane sceny. Później zajrzałam na zaplecze i do garderoby. Mając ochotę wyjść z pomieszczenia, usłyszałam jakiś szmer. Zaintrygowało mnie, to na tyle, iż zagłębiłam się pomiędzy wieszaki. Faktycznie. Znalazłam tam jakiegoś mężczyznę, najwyraźniej aktora. Przyglądając się mu bliżej .. uznałam, że to musi być Damen Larsen. Poprosiłam, aby poszedł ze mną. Bez większych oporów, podążył za mną. Zaprowadziłam go do Michaela. Widać, że znali się już sporo lat i z łatwością rozpoznali swoje twarze. Nie będę im przeszkadzać, zresztą i tak jestem już spóźniona...

~~Michael? ~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz