Podniosłam się i spojrzałam na chłopaka.
-Z Tobą zawsze.
Poszłam na górę i się przebrałam zajęło mi to dosłownie chwilkę.
-Idziemy? - Aleks stał przy drzwiach z psami na smyczy.
-Oczywiście.
Wyszliśmy z domu i powoli ruszyliśmy przed siebie. Chłopak podał mi ramię abym mogła się go złapać.
-Ładna pogoda dzisiaj. - Zaczęłam rozglądać się wokół, a psy zaczęły szaleć jak to szczeniaki.
Aleks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz