piątek, 27 lutego 2015

Od Aleksa do Emily c.d

Słuchałem jej z zaciekawieniem, lubię poznawać historie innych, ale swojej nie lubię opowiadać. A niestety, drugie osoby żądają ode mnie tego samego.
- No widzisz, ale w sumie dobrze że się tak skończyło. - uśmiechnąłem się.
Nagle zadzwonił mój telefon, oczywiście była to siostra. Mam z nią dobry i częsty kontakt, zupełnie jak z bratem. Odebrałem.
- Aleks, wchodź na skype, szybko! - powiedziała podekscytowana.
- Ale coś się stało? - spytałem.
- Tak jak by, ale nie martw się, to nic strasznego. - wytłumaczyła.
- Wiesz teraz nie mogę... - westchnąłem.
- Dlaczego?
- Nie ma mnie w domu.
Dziewczyna westchnęła, najwyraźniej bardzo jej na tym zależało, ale trudno.
- Dobra, do jutra. - powiedziała radośnie i się rozłączyła.
Ciekawe co przed to "do jutra" miała namyśli. Ale nie będę tym sobie teraz zaprzątał głowy. Schowałem telefon do kieszeni.
- Kto to? - spytała.
- Siostra. Nic wielkiego. - lekko się uśmiechnąłem. - Masz może ochotę na spacer? Dasz radę? - spytałem.

Emily?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz