Ksaw był nie do zniesienia, marudził, że jutro nie chce siedzieć w domu, że chce iść na basen. Nie byłem pewien, jutro miałem masę rzeczy do załatwienia, ale zgodziłem się. Usiedliśmy na kanapie i włączyliśmy konsolę. Graliśmy w wyścigi samochodowe, a później Ksawery przyniósł swoją strzelankę. Zaczęliśmy grać i muszę przyznać, była bardzo fajna.
- Rozwalę cię! - krzyknął Ksawery, śmiejąc się.
- Marzenia. - powiedziałem nie odrywając wzroku gry.
Nagle do mieszkania weszła Julia, zatrzymaliśmy grę. Podszedłem do Julii i ją pocałowałem na powitanie.
- Grasz z nami? - spytałem biorąc do ręki trzeci dżojstik.
~~Julia?~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz