piątek, 27 lutego 2015

Od Aleksa do Emily c.d

Po skończonym dyżurze, wróciłem do domu. Wziąłem psy na krótki spacer, po czym coś przekąsiłem. Dwie godziny przed dwudziestą, wziąłem prysznic, otworzyłem szafę pełną ubrań i zastanawiałem się co założyć. Zdecydowałem się na czarne jeansy, białą koszulkę oraz czerwoną bluzę.

Po ubraniu się, poprawiłem włosy i wyszedłem z mieszkania. Ruszyłem pod dom Emily, na szczęście, nie spóźniłem się. Po chwili ruszyliśmy w stronę kina. Kupiliśmy bilety na jakąś komedię romantyczną, po czym kupiliśmy popcorn i dwie cole. Weszliśmy do sali i zajęliśmy wyznaczone dla nas miejsca. Na sali, było dość dużo ludzi. [...] Film nie był zły, było dużo momentów, gdzie się śmieliśmy. Wyszliśmy z kina, po zakończonym seansie, miałem zaplanowaną jeszcze kolację.
- Jak ci się podobał film? - spytałem.
- Fajny. A tobie? - uśmiechnęła się.
- Może być. Masz ochotę coś zjeść? - spytałem, dziewczyna przytaknęła, nagle w zapleczu uliczki, zauważyłem kobietę która leżała na ziemi. - Patrz. - zatrzymałem dziewczynę, trzymając ją za nadgarstek.
- Nie żyje? - spytała.
Wzruszyłem ramionami i podszedłem do kobiety, nachyliłem się nad nią, śmierdziała alkoholem.
- Przepraszam, wszystko dobrze? - spytałem.
Kobieta gwałtownie otworzyła oczy i psiknęła mi gazem pieprzowym w oczy. Odskoczyłem od niej, zasłaniając oczy rękoma.
- O cholera, jak to szczypie. - powiedziałem odsuwając się od pijanej kobiety, przecierając oczy rękoma.

Emily?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz