- Owszem, ładnie. Choć zdecydowanie wolę zimę. - stwierdziłem.
- Nie dziwię się, tyle lat wśród śniegu... - westchnęła.
Przytaknąłem cicho. Doszliśmy do parku, tam usiedliśmy na ławce po czym spuściliśmy szczeniaki ze smyczy. Te zaczęły się ganiać, lecz wiedzą, że muszę mieć ich w zasięgu wzroku więc nie odbiegały za daleko. Chwyciłem dziewczynę za rękę, a ta momentalnie skierowała wzrok na mnie. Po raz kolejny spojrzałem w jej piękne oczy.
- Mówił ci już ktoś, że masz piękne oczy? - uśmiechnąłem się uroczo.
Emily?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz