Damen spojrzał na mnie niezadowolony.
- Tutaj tez mnie znalazłeś? - westchnął.
Wzruszyłem ramionami.
- Nie ukrywasz się tak strasznie, bym nie mógł Cię znaleźć, a musimy pogadać - westchnąłem.
Zacząłem wypytywać go o różne szczegóły potrzebne do śledztwa i gdy już pozwoliłem mu iść, czym prędzej oddalił się ode mnie.
Poszedłem, by znaleźć Wiktorię i podziękować jej, a ta przyjrzała mi się uważnie.
- Załatwiłeś już wszystko? - zapytała.
Pokiwałem głową.
- Dzięki - uśmiechnąłem się.
- Powiesz mi, o co chodziło? - zapytała.
Zmarszczyłem brwi.
- Niestety, nie mogę. Ale nie musisz się bać, on nie jest o nic
oskarżony. Po prostu potrzebuję od niego informacji, a unika mnie przez
to, że mnie nie lubi - zaśmiałem się. - Taki los dociekliwego gliny.
(Wiki?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz