Uśmiechnęłam się a Thomas objął mnie w pół i przyciągną blisko siebie. Uśmiechnęłam się i pocałowałam go.
-Pragnęłam aby ta chwila z Tobą nigdy się nie kończyła. - Chłopak mnie przytulił i ruszyliśmy dalej.
Dotarliśmy do parku, zajęliśmy jedną z ławek. Wtuliłam się w Thomasa. Przez dłuższą chwilę siedzieliśmy w ciszy, a Nero biegał spuszczony po parku.
Nagle podniosłam się, spojrzałam mu w oczy i nachyliłam się nad nim. Nasze czoła stykały się, a ja czułam jego oddech. Jego oczy zadawały mi pytanie, "co takiego?". Chodź nie wydał z siebie ani słowa.
-Ja powiedziałam swoje życzenie. A Ty jakie miałeś? - Wypaliłam. Byłam ciekawa o czym może marzyć jaki mężczyzna jak on.
Thomas?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz