Uśmiechnęłam się do niego czule.
-Jeśli tego chcesz. - Objęłam go za szyję.
-Oczywiście, że tak. Wręcz nalegam.
Zaśmialiśmy się i wyszliśmy z budynku. Złapaliśmy taksówkę i pojechaliśmy do mnie. Na miejscu Aleks pomógł mi wejść do domu.
-Chcesz czegoś? - Zapytał pomagając położyć mi się na sofie.
-Wystarczy mi, że jesteś przy mnie.
Kiedy już się położyłam a chłopak się podnosił pocałowałam go w policzek. Uśmiechnął się do mnie.
-Aleks... - Zaczęłam.
-Tak?
-Mówiłeś, że masz dwa psy.
-No i?
-Jeśli się mną opiekujesz to możesz przyprowadzić swoje psiaki tutaj. Nie mam nic przeciwko temu aby tutaj były. - Złapałam go za rękę i spojrzałam mu w oczy.
Aleks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz