Przejechaliśmy dwa kółka kłusem, po czym się zatrzymaliśmy by dać koniom chwilę oddechu.
- To co, spróbujemy galopu? - spytałam. Chłopak kiwnął głową. - Po woli przechodzisz do kłusa, jedziesz kawałek i przechodzisz do galopu. Musisz usiąść pół siadem. - powiedziałam demonstrując. - Rozumiesz? - spytałam.
Thomas kiwnął głową, powoli przeszliśmy do rzeczy. Z początku nie wychodziło mu, jak każdemu kto zaczynał, ale po jakimś czasie udało się.
- Brawo. - uśmiechnęłam się. - Jedziemy w teren, czy wolisz jeszcze poćwiczyć na neutralnym gruncie? - spytałam.
~~Thomas?~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz