środa, 18 lutego 2015

Od Mala Cd Miranda

- Wyciąłem ja na rękach z wody po drodze zabierając telefony. Zaczęło już się robić naprawdę ciemno więc postanowiłem rozpalić ognisko i rozłożyć namiot. Przeszedłem na skraj plaży i lasu. Posadziłem dziewczynę na leżącej nieopodal kłodzie i zacząłem wyciągać namiot.
- Biwak? - zapytała zaciekawiona
- Tak – odparłem uśmiechając się pod nosem. W tym momencie Ama wskoczyła Mir na kolanach a Nico położył się koło jej nóg. Zaczęło robić się coraz zimniej a ona nadal była w mokrych ciuchach. Wyjąłem jej torbę i postawiłem koło niej.
- Przebież się obiecuję że nie będę podglądać. - powiedziałem podając jej jeszcze ręcznik. Sam zacząłem także się rozbierać i wycierać. Nie mam zamiary pomoczyć śpiworów jak będę je rozkładał. Nasze ciuchy powiesiłem na pobliskiej gałęzi. Namiot był już gotowy. Dwa koce na których będziemy spali śpiwory i na górze tez koce. Zabiałem się za rozpalanie ogniska. Co chwilę zerkałem na bawiącą się dziewczynę z zazdrosnym kotem.      

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz