Usiedliśmy z powrotem na trawie lecz tym razem psy siedziały koło nas.
Jeden z psów położył dziewczynie łeb na kolanach. Wyglądali uroczo. Dziewczyna uśmiechnęła się i pogłaskała psa wzdłuż jego ciała.
-Widać że lubisz zwierzęta ale czym tak naprawdę się pasjonujesz?
- Lubię taniec, muzykę aktorstwo, fotografię, szkicowanie i jazdę konną.
-Nigdy nie jeździłem konno.
-Świetne uczucie - uśmiechnęła się. - A ty czym się interesujesz?
-Nie interesuję się niczym szczególnym choć znam się co nieco na samochodach. Jednak nie nazwałbym tego pasją.
Nagle psy zaczęły skomleć.
-Chyba już na nas czas.
-Nie tak prędko -złapałem ją delikatnie za nadgarstek -Obiecałaś mi jedną piosenkę.
[Juliette? - nic nie szkodzi, moje też nie są zbyt długie c;]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz