- Zamiast latać za nią po całym parku, wystarczy kucnąć. - uśmiechnęłam się.
Oboje kucnęliśmy. Wyciągnęłam w kieszeni małe kostki, które wszystkie psy uwielbiają. Zagwizdałam, a gdy sunia zobaczyła że trzymam coś do jedzenia, od razu do nas podbiegła i poczęstowała się przysmakiem. Dałam garść chrupków Thomasowi, udało nam się zwabić wszystkie psy.
- Tak prościej. - uśmiechnęłam się głaszcząc Willa.
~~Thomas?~~ Następnym razem będzie dłuższe xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz