- Chyba prześpię się w tym, czym siedzę. - stwierdziłem.
- Jak chcesz, uśmiechnęła się.
Poszedłem do salonu, położyłem się na kanapie. Nie potrzebowałem żadnego koca, ponieważ byłem dość ciepło ubrany. Zamknąłem oczy i momentalnie usnąłem, to przez te nadmierne dzisiejsze przeżycia. Obudziłem się wcześnie, ewidentnie Emily jeszcze spała. Wstałem, wszedłem do łazienki i przemyłem twarz, po czym zacząłem robić śniadanie. Przyżądziłem kanapki z sałatą, pomidorem i ogórkiem. Nie wiem czy będzie to jej smakować, ale tak właśnie wygląda moje codzienne śniadanie, nie zbyt wiedziałem co zrobić. Zapukałem do pokoju dziewczyny po czym wszedłem do środka.
- Hej, jak się spało? - uśmiechnąłem się.
Emily?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz