Obecnie jestem prezesem w jednej z korporacji -odpowiedziałem.
Świeciło piękne słońce. Dookoła było sporo ludzi a psy wyglądały na szczęśliwe.
-A ty czym się zajmujesz?
-Jestem wokalistką i aktorką.
W takim razie musisz mi coś zaśpiewać.
-Nie będę śpiewać.
-Zawrzyjmy umowę. Jeśli uda mi się złapał naszą energiczną Lotte wtedy mi zaśpiewasz...
-A jak ci się nie uda to zabierzesz mnie gdzieś na obiad -zaśmiała się.
-Zgoda - posłałem jej szybki uśmiech i zdjąłem marynarkę.
Okazało się że suczka jest jeszcze szybsza niż to wogóle możliwe. Po chwili dołączyła się Juliette.
-Chcesz mi pomóc?
-Tak, jesteś beznadziejny - zaśmiała się.
Juliette?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz