Objąłem dziewczyną w pasie. Myślałem o rzeczach, które w tej chwili są stosowne. Osobiście najchętniej pozbyłbym się tych ubrać. Musiałem ochłonąć i pomyśleć. Wstałem i poszedłem w kierunku łazienki. Odkręciłem wodę w umywalce. I obmyłem twarz. Wiedziałem że jutro nie będzie pamiętała mojego imienia. Choć miałem nadzieję że jednak alkohol tym razem potraktuje nas łagodniej. Jeśli będę sobą mogę stracić wszystko. Usłyszałem ciche pukanie po czym ujrzałem w odbiciu lustra postać dziewczyny.
-Czemu odszedłeś? -spytała. -Coś się stało?
-Nic takiego -uśmiechnąłem się lekko. Odwróciłem się i objąłem dziewczynę. Pocałowałem ją czule w czoło. -Layla?
-Hmmm? -spytała i uniosła głowę.
-Wolałabyś położyć się w łóżku czy potowarzyszyć mi na kanapie? -uśmiechnąłem się i miałem nadzieję że dziewczyna dostrzerze iluzję.
Layla?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz