Byłem na basenie od 9:30 i przy wejściu czekałem na Julię. Po jakimś czasie poszedłem się przebrać, gdy wyszedłem z szatni zaczepił mnie chłopak, którego nienawidzę, Lord. Nie wiadomo skąd, obok mnie pojawiła się Julia w bikini.
- I ostatni raz mówię, uważaj na ludzi Maks. - powiedział i trzepnął mnie w bolące miejsce z tyłu głowy, aż się skrzywiłem. - Uważaj, bo nikt nie zna dnia ani godziny. - powiedział i zaczął kierować się w stronę wyjścia. - I nie pchaj się więcej pod kosę, Maks! - rzucił i wyszedł.
- Pedał. - warknąłem sobie pod nosem i złapałem się za bolące miejsce. - To jak, zaczynamy naukę? - uśmiechnąłem się do dziewczyny.
~~Julia~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz