sobota, 7 lutego 2015

Od Thomasa do Emily [C.D]

Dzisiaj wieczorem stwierdziłem iż powinienem zachować kondycję mimo siedzącego trybu pracy.
W uszach słyszałem jedną z lepszych piosenek mojego ulubionego zespołu. Przebiegałem właśnie obok jednego z nowszych mieszkać w okolicy. Na parkingu przed nim dziewczyna zmagała się z wielkim pudłem. Zdjąłem słuchawki i podszedłem bliżej by pomóc. Przywitałem się a dziewczyna odłożyła karton.
-To jak pomóc ci? -spytałem. -Nie martw się nie jestem złodziejem.
-No nie wiem. Złodziej też by tak powiedział -zaśmiała się.
Podniosłem duże pudełko.
-Gdzie zanieść?
-Do środka. Postaw w salonie.
-Nie ma sprawy -uśmiechnąłem sie.
Wróciłem po kolejne pudełko. Zobaczyłem na wierzchu zdjęcie oprawione w ramkę.
-To twoja rodzina?
Kiwnęła głową.
Gdy skończyliśmy dziewczyna zaproponowała chłodny napój.
-Z chęcią -odpowiedziałem.

Emily?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz