Jak zawsze przed 6 byłam już na nogach. Usiadłam na łóżko i przeciągnęłam się wstając leniwie. Dzisiaj nie miałam ochoty na nic, najchętniej położyłabym się i leżała cały dzień. Jednak mam za dużo na głowię by sobie pozwolić na taką przyjemność. Wzięłam ubrania który leżały na krześle i udałam się do łazienki. Wzięłam klucze i portfel, patrząc na czarnego kota, który nie spuszczał ze mnie wzroku
- Co byś chciał? - zapytał podchodząc do niego i głaszcząc go za uchem. Zeskoczył z kanapy i stanął obok swojej miski. Przewróciłam jedynie oczami i nasypałam mu karmy, oraz świeżej wody - Myślałam, że zjemy razem - zaśmiałam się wychodząc z mieszkania. Szłam spokojnie, biegać miałam zamiar dopiero wieczorem. Nagle na mojej drodze ukazał się pies, a raczej suczka. Wyglądała na przyjaźnie nastawioną, więc podeszłam powoli kierując dłoń w jej stronę. Powąchała mnie po czym stanęła obok, odebrałam to jako pozwolenie na pogłaskanie.
- Widzę, że poznałaś moją przyjaciółkę - usłyszałam głos za sobą. Wstałam i odwróciłam się ku białowłosej dziewczynie, nie często spotyka się ludzi z takimi włosami, jednak muszę przyznać, że wyglądała w nich na prawdę fajnie. - Rachel - dodała po chwili
- Taiga, ale wszyscy mówią mi Tai, jak się wabi? - zapytałam uśmiechając się lekko
( Rachel?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz