To było cudowne. Czułam jego miękie usta, oddałąm pocałunek, całowaliśmy się tak dobre kilka minut

- Cholera! - wrasnełam i odsunełam się
- Co jest? - zdziwił się chłopak
- Przecież miałm pójść dzisiaj do pracy - złapałam się za głowę - Jak mogłam zapomnieć? - spojrzałam na godzine, było po jednastej, nie przyszłąm w pierwszy dzień do pracy, super - Co jak mnie wyleją
- Nie wyleją cię - powiedział chłopak bawiąc się moimi włosami - Nie przejmuj się masz przecież drugą pracę, jutro wyjaśnisz że myślałaś że zaczynasz dopiero od jutra i tyle, na pewno nie będziesz miała problemów
- Obyś miał rację, dobra idę już mineła ta twoje ulewa - zaśmiaąłm się dając mu buźaka
- Odprowadzę cię do drzwi - miałam do domu kilak metrów, ale skoro chciał, trochę jeszcze padało więc podbiegliśmy pod daszek nad progiem, chłopak objął mnie w tali i znów pocałował
- Może chces wejść? - zapytałam szukając w torebce kluczy.
Maks? Ja niczego nie sugeruje xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz