wtorek, 17 lutego 2015

Od Nicole

Biegłam ciemną uliczką. Słyszałam odgłosy syren. Tak, policyjnych... Nie wiedziałam, że za pobicie kogoś może ścigać policja. Chociaż... Raz już miałam taką sytuację. Za pobicie, ale policjanta. Więc to osoba wyżej postawiona, niż jakiś chłopak, który zaczepiał mnie wcześniej w barze. Dobra, koniec. Skręciłam w małą szparę między blokami. Była wąska, więc ledwo się wcisnęłam, ale jednak. Zdążyłam w ostatniej chwili. Tuż za mną przybiegł tu policjant. Gdy zobaczył kontener stojący akurat przy murze chyba pomyślał, że uciekłam. Ledwo powstrzymywałam się od śmiechu. Udało się, Wreszcie poszli. Odczekałam jakieś pięć minut i gdy byłam pewna, że odjechali, wyszłam. Przechodziłam ciemnymi uliczkami, żeby mnie zaraz ktoś nie rozpoznał. Nagle wpadłam na jakiegoś chłopaka. Zmierzyłam go wzrokiem.
- Mógłbyś proszę uważać, jak chodzisz? - spytałam najgrzeczniej, jak potrafiłam.

<Jakiś chłopak? xd>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz