- Przykro mi - powiedziałam i przytuliłam Maksa, poklepałam go po plecach
- Nie ważne - mruknął - to przeszłość, grajmy dalej - zakręcił butelką wypadło na mnie, no nie, uśmiechnął się złowieszczo
- Pytanie
- Co sobie pomyślałaś gdy mnie zobaczyłaś pierwszy raz?
- A to nawet zabawne - zaśmiałam się - wiesz ten wypadek byłąm strasznie przejęta tą staruszką, otwieram oczy i widze cie przed oczami, nie umknelo mojej uwadze że jesteś przystojny, ale szybko zaczełam myśleć o tej staruszce a gdy mi powiedziałeś, że nic jej nie grozi i zacząłeś zakładać mi kołnierz to zdałam sobie sprawę że jesteś moim bohaterem i mnie uratowałeś i wyobraziłam sobie, że właśnie w tych czasach tak wyglada prawdziwy bohater - zaśmiałam się - człowiek który ratuje innym życie - znów wszyscy się zaśmiali, teraz moja kolej, kręcę butelką i wypada na Maksa, uśmiecham się do niego słodko
- Niech będzie pytanie
- Jaką najgłupszą rzecz zrobiłeś pod wpływem alkoholu?
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz