- Oszukujesz! - zawołałam poganiając klacz do galopu. Po kilku chwilach dogoniłam chłopaka.
- Nie oszukuje tylko poinformowałem Cię za późno. - odparł broniąc się.
- I tak Ci nie uwierzę! - krzyknęłam wyprzedzając chłopaka. Po kilku chwilach znalazłam się na ścieżce prowadzącej przez las. Jak prosto to prosto. - powiedziałam sobie w myślach poganiając Grace. Po czterech minutach jazdy zobaczyłam piękne jezioro.
Do nas podjechał Mal.
- I co podoba się? - zapytał.
- Jeszcze jak Mal. - odrzekłam patrząc na piękny widok.
( Mal ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz