poniedziałek, 9 lutego 2015

Od Jenny cd.o Maks`a

 - Witam pana, miło mi poznać - wyciągam do niego rękę
 - Mnie również - całuje mnie w dłoń, teraz już wiem po kim Maks jest takim dżentelmenem - A więc jesteście razem?
 - Tak - mówi Maks a ja się uśmiecham - Do której pracujesz? - pyta chłopak
 - Do drugiej
 - Poczekam na ciebie
 - Przestań idź do domu się wyśpij - protestuję
 - Naprawdę wolę na ciebie poczekać - czuje klapsa na tyłku
 - Do roboty mała! - krzyzczy szef, Maks się spina i wstaje o mało co nie wylewając swojego piwa, łapię go za rękę
 - Maks, spokojnie, wyluzuj - siada spowrotem i gapi się w kufel, idę obsługiwać innych klientów. Po godzine ojciec Maks`a wychodzi, a Maks dalej siedzi przy barze i popija piwo. Gdy kończy się moja zmiana, przebieram się i wychodzę, na zewnątrz czeka Maks i kieruje się do samochodu
 - Ej kolego, chyba nie będziesz jechał w tym stanie samochodem - mówię i łapię go za rękę ciągnąć do tyłu
 - Przecież nic mi nie jest
 - Przeciwnie, trochę za dużo sobie wypiłeś, chodź przejdziemy się, to niedaleko - idzemy nocą, mijamy mój dom
 - Nie idzesz? - pyta zdziwiony
 - Idę, ale wole cię najpierw odprowadzić, będę się czuła spokojniejsza jak zobacze że wchodzisz do domu - uśmiechnełam się i pocałowałam go w policzek.


Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz