czwartek, 19 lutego 2015

OD Mirandy Cd Mala

Bardzo zaskoczył mnie pomysł Mala, ale domyśliłam się, że od początku to planował. Po przebraniu się siedziałam na kłodzie patrząc jak chłopak szybko rozkłada namiot. Po chwili kot chłopaka wskoczył mi na kolana. Obok mnie położył się Nico trącając mnie pyskiem. Zaczęłam go głaskać, ale wtem w moją nogę pazury wbiła zazdrosna Ama. Zaczęłam się z nią bawić. Zauważyłam, że Mal co jakiś czas przypatrywał mi się. Robiło się coraz zimniej i ciemniej, a trzeba było napalić ognisko.
- Mal idę pozbierać gałęzi na ognisko. – powiedziałam wstając z kłody.
- Pomogę Ci. – odparł po chwili obracając się w moją stronę.
- Nie musisz, umiem nazbierać drewna na ognisko Malu. – odrzekłam idąc w stronę nie wielkiego lasu. Zaczęłam zbierać z ziemi suche gałęzie nadające się na ognisko. Tak się zamyśliłam, że nie usłyszałam jak chłopak podchodzi do mnie od tyłu i łapie w tali. Po chwili krzyknęłam przestraszona upuszczając nazbierane drewno.
- Co Ci jest? – zapytał.
- Musisz mnie straszyć?! – zapytałam z dumną miną na twarzy. Odwróciłam się w stronę chłopaka patrząc mu w oczy. Ten się śmiał arogancko.
( Mal ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz