- Do wesołego miasteczka? Z chęcią czemu nie - uśmechnełam się, Emma również się zgodziła. Najpierw jednak musiałam wrócić do domu. Trzeba było w końcu ogarnąć bałagan w mieszkaniu
- Pomogę ci sprzątać - powiedział Maks
- Nie naprawdę nie, to mój bałagan, idż do domu, myślę że za pół torej godziny przyjdę
- No dobra - mruknął i wyszedł z mieszkania. Zabrałam się za sprzątanie. Pozmywałam naczynia i schowałam ciuchy do szafki. Gdy skończyłam, poszłam pod prysznic i wyciągnełam ciuchy
Uwielbiałam dobierać ciuchy, sprawiało mi to przyjemność. Przebrałam się, zabrałam okulary, zauważyłam, że mam w torbie okulary przeci słoneczne męskie, oczywiście były Maksa, uśmiechnełam się do siebie i założyłam je. Włosy rozpuściłam. Wyszłam z mieszkania i pomaszerowałam do Maksa.
Maks? Przepraszam że takie denne, ale mam zawalony tydzień ;-;
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz