- O co chodzi Mal? - zapytałam chłopaka nie pewnie po chwili.
- Nic się nie dzieje Mir. - zapewnił mnie chłopak patrząc na mnie.
- Wiedzę, że jesteś spięty i ciągle obserwujesz wszystkich. - rzekłam spokojnie.
- Może przejdziemy się gdzieś indziej? - zapytał.
- Oki a gdzie, bo robi się coraz cieplej.
- Może pojedziemy pod wieczór nad morze, kiedy będzie trochę chłodniej.
- Jasne, ale na razie idziemy do mnie na obiad co? - zapytałam patrząc w oczy Mal'owi.
( Mal ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz