Zszokowała mnie propozycja Alana i Ksawerego. Nigdy bym nie pomyślała, że mogę spędzić miło czas za granicą. Na pewno, nie przy moich zarobkach, a teraz? Zostałam zaproszona.. Do tej pory nie mogę w to uwierzyć.
- Jeszcze pytanie .. to spełnienie moich marzeń, oczywiście, że pojadę. - uśmiechnęłam się.
Moja odpowiedź ich uradowała.
- W takim razie, pójdę już.. muszę się jeszcze spakować i przygotować do jutrzejszej operacji. - powiedziałam i się pożegnałam.
Zamówiłam sobie taksówkę. Kiedy wyszłam na zewnątrz, czekał już na mnie pojazd. Pojechałam do domu. Ku drzwi zastałam dwa rozbrykane psiaki. Miały energię, którą należało, by spożytkować, a jako, że nie chcę mieć poniszczonych mebli i bałaganu do sprzątnięcia.. wyprowadziłam je na spacer. Zmęczona wróciłam do domu. Opadłam na kanapę.. sięgnęłam, po książkę i zagłębiłam się w lekturze medycznej. Znudziło mi się już czytanie, więc poszłam do pokoju, zajrzałam do szafy.. Miałam dylemat, co zabrać ze sobą. Pakowanie zajęło mi ponad dwie godziny. Było już dobrze po północy.. Wzięłam kąpiel i poszłam spać.
** Po dwóch dniach **
Nastał dzień wylotu. Po porannej toalecie, ustałam przed lustrem. Muszę przyznać, że schudłam dzięki temu fitnessowi. Założyłam .. x x i pojechałam na lotnisko.
~~Alan?~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz