piątek, 6 lutego 2015

Od Mikołaja do Layli (C.D)

Widać było, że dziewczyna ubrała się stosownie do spaceru. Chyba nie miała innych planów, ale ja je troszkę zmienię.
- Ciebie na pewno wpuszczą. - zaśmiałem się. - A, co do czworonogów.. trzeba będzie je zostawić na zewnątrz. Chyba nie masz nic przeciwko temu?
- Oczywiście, że nie. - odparła z uśmiechem.
Zabawna z niej dziewczyna, zawsze taka miła i uśmiechnięta ... polubiłem ją.
Zaprowadziłem ją do baru.
- Co prawda rewelacyjny nie jest, ale serwują tam pyszne Hamburgery.. - uśmiechnąłem się.
Odwiedziliśmy bar. Było tam tłocznie. Layla zajęła stolik, a ja ustawiłem się w kolejkę. Zamówiłem dwa Hamburgery. Dumnie zaniosłem je na tacy do dziewczyny. 
- Smacznego. - podałem jej talerz z daniem.
- Mm.. dziękuję. - uśmiechnęła się. - Wygląda pysznie.
Po skończonym posiłku wyszliśmy na zewnątrz.
- I jak smakowało? - spytałem.
- No pewnie. Wyśmienite było.
- Cieszę się, że smakowało... Co chciałabyś teraz porobić? - spytałem.

~~Layla?~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz