piątek, 6 lutego 2015

Od Mikołaja do Layli (C.D)

Udaliśmy się do baru ... Zapowiadało się niezłe picie i poranny kac.
- Najprościej ... piwo. - odparłem rozbawiony.
Jeszcze nic nie wypiłem, a już mówię nie dorzeczy ... cały ja.
- No, więc dwa razy piwo. - rzekła do kelnera.
Alkohol został podany w kuflach. Jednym tchnieniem wypiłem całą jego zawartość.
- Mm.. takie orzeźwiające. - prychnąłem i zawołałem do barmana.
Postawił kolejne turę. Ciekawe ile jest w stanie wypić Layla .. za pewne mniej ode mnie. No i już ... wóda uderza mi do głowy, powodując idiotyczne myśli. Próbowałem się otrzeźwić, ale na marne.
- To ile jesteś w stanie wypić, skarbie. - powiedziałem już nietrzeźwy.

~~ Layla ~~


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz