Odstawiłam kufel i spojrzałam na niego. Alkohol zaczął dopiero krążyć w moich żyłach. Nachyliłam się nad nim lekko, położyłam dłoń na jego kolanie.
-Kotku o wiele więcej niż możesz sobie wyobrazić. - Uśmiechnęłam się tajemniczo. Chłopak był już pijany.
-Co jeszcze jeden śliczna? - Zaproponował.
-Dobra. Barman! Jeszcze raz to samo.
-To czym zajmujesz się na co dzień? - Zapytałam czekając na to aż zrealizuje się moje zamówienie.
-Jestem piosenkarzem i prywatnym detektywem.
Barman przyniósł kolejną dawkę alkoholu. Zaczęliśmy pić, aż w końcu i ja przestałam trzeźwo myśleć. No cóż ale i tak wytrzymałam długo.
-Może mnie kiedyś pośledzisz? - Zaśmiałam się, już pijana.
Mikołaj?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz