-Wow niezła
praca. Musisz być bardzo ambitna nie każdy się do tego nadaje. -
spojrzałem na nią a na jej twarzy wystąpiły lekkie rumiance. Nie
wiem może z zimna - Ja tak po prosty śpiewam w tym klubie a czasami
pomagam kumplowi za barem. Nic ciekawego.
Zwalczyłem chęć by nie wziąć ją pod rękę i schowałem ręce do kieszeni. Nie moja wina że zostałem tak wychowany i się do tego przyzwyczaiłem. Starsza siostra nieźle mnie „tresowała” i uczyła jak mam zachowywać przy dziewczynach. Ale nie chciałem jej przestraszyć w końcu znamy się niecałą godzinę.
Mir?
Zwalczyłem chęć by nie wziąć ją pod rękę i schowałem ręce do kieszeni. Nie moja wina że zostałem tak wychowany i się do tego przyzwyczaiłem. Starsza siostra nieźle mnie „tresowała” i uczyła jak mam zachowywać przy dziewczynach. Ale nie chciałem jej przestraszyć w końcu znamy się niecałą godzinę.
Mir?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz