- Jestem Mal miło mi – uśmiechnąłem
się szeroko. Co to dziś dzień uśmiechów dla mnie?
Wpatrywałem się jak dziewczyna sączy swój koktajl. Zaraz kończy się zmiana Aleksa więc mogę iść do domy. Zrobiłem jeszcze kilka drinków czekając na znak że już mogę kończyć. Dziewczyna w tym czasie prawie skończyła swój koktajl i powoli się zbierała.
- Ja już kończę pomagać kumplowi i idę. Mogę odprowadzić cię do domu?
(Miranda? Sorki, że tak długo odpisuję wieczorami ;D)
Wpatrywałem się jak dziewczyna sączy swój koktajl. Zaraz kończy się zmiana Aleksa więc mogę iść do domy. Zrobiłem jeszcze kilka drinków czekając na znak że już mogę kończyć. Dziewczyna w tym czasie prawie skończyła swój koktajl i powoli się zbierała.
- Ja już kończę pomagać kumplowi i idę. Mogę odprowadzić cię do domu?
(Miranda? Sorki, że tak długo odpisuję wieczorami ;D)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz