sobota, 7 lutego 2015

Od Emily do Thomasa (C.D.)

Uśmiechnęłam się na propozycje spotkania.
-Możemy się spotkać. Właściwie to dzwoniłam z taką samą propozycją.
-Uprzedziłem Cię. - Zaśmiał się przez telefon. - Pasuje Ci jutro wieczorem?
-Pewnie.
-W takim razie napiszę Ci jeszcze o której. Pa.
-Pa.
Rozłączyłam się. Położyłam telefon na toaletce. Sama poszłam do łazienki i wzięłam długą odprężającą kąpiel. Wróciłam po kilkunastu minutach do pokoju owinięta ręcznikiem.
Znalazłam koszulkę po moim bracie. Była duża i wygodna. Założyłam ją i przejrzałam się w lustrze szafy. Moja nocna kreacja sięgała mi do połowy ud. Położyłam się do łóżka i od razu usnęłam.
*** Następnego dnia po południu ***
Robiłam obiad kiedy mój telefon zaczął dzwonić. Odebrałam i usłyszałam głos Thomasa.
-Hej. Co u Ciebie?
-Cześć. Robię obiad. Wpadniesz?
-Brzmi zachęcająco. - Zaśmiał się. - Co powiesz abym wpadł po Ciebie o 17?
-Jasne nie ma problemu.
Thomas?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz