sobota, 7 lutego 2015

Od Maksa do Thomasa

Idąc ulicą zawsze widywałem dziwnych ludzi, ale ta baba a w sumie facet mnie przeraził, nie rozumiałem jak można się dać tak urządzić. Wszedłem do klubu, usiadłem przy barku i kupiłem piwo, czekałem na chłopaków, mieliśmy sobie zrobić męski wieczór. Obok mnie usiadł jakiś facet i zamówił to samo co ja, najwyraźniej coś go trapiło.
- Hej. - zwróciłem się do niego. - Jestem Maks. - podałem mu rękę przyjaźnie się uśmiechając.

~~Thomas? Nie miałem pomysłu, jak by tu cię poznać xd~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz