- Jasne. - odparłam z lekkim uśmiechem na twarzy.
- O której mam po ciebie przyjechać? - zapytał ubierając bluzę.
- Przyjedź po czternastej po mnie. - odrzekła dodając. - A daj mi swój numer telefonu.
- Ok. - powiedział. Wymieniliśmy się numerami telefonu i pożegnaliśmy się. Szybko weszłam do domu zmarznięta. Gdy zamknęłam drzwi od środka na klucz uśmiechnęłam się sama do siebie. Po zapaleniu światła w domku przybiegł do mnie Nico, który był głodny. Poszłam więc do kuchni i nalałam mu czystej wody i wsypałam mu karmę. Po tym poszłam na górę wsiąść porządny prysznic. Po ubraniu się w piżamę położyłam się spać.
Obudziłam się jak zawsze przed szóstą. Był to czas, aby się szykować do pracy. Po kąpieli ubrałam się do pracy i zrobiłam lekki makijaż. Na śniadanie zjadłam dwa tosty i wypiłam mocną latte. Po śniadaniu pojechałam do pracy...
Dzień w pracy minął mi strasznie wolno jak zawsze. Na szczęście odwołano konferęcje, więc szybciej wróciłam do domu. Pierwsze co zrobiłam przed powrotem do domu to zrobiłam zakupy w sklepie. Po dojechaniu do domku pierwsze co zrobiłam to przebrałam się w luźną białą bluzkę i jeansy. Po ogarnięciu domu wzięłam się za wypełnianie dokumentów z pracy. Po chwili usłyszałam, że ktoś puka do drzwi. Powoli wstałam i poszłam otworzyć. W drzwiach stał Mal.
- Hej. - powiedziałam na powitanie.
( Mal ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz