Przechodziłem przez park na plan, miałem zastępować aktora w skakaniu z dachu na materac. Gdy zobaczyłem dziewczynę siedzącą na ziemi podszedłem do niej i spytałem czy nic się nie stało. Miała opuchniętą kostkę, klęknąłem przed nią.
- Mogę zobaczyć? - spytałem.
- A co ty, lekarz? - lekko się skrzywiła.
- Ratownikiem medycznym dokładnie. - odpowiedziałem i zacząłem badać nogę dziewczyny. - Nie jest złamana, zwichnięta co najwyżej. Opatrunek, zimny okład i powinnaś oszczędzać tą nogę. Tutaj niedaleko jest szpital, pomogę ci dojść jeśli chcesz. - zaproponowałem.
~~Layla~~
~~Layla~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz