piątek, 6 lutego 2015

Od Maksa do Layli (C.D)

Przechodziłem przez park na plan, miałem zastępować aktora w skakaniu z dachu na materac. Gdy zobaczyłem dziewczynę siedzącą na ziemi podszedłem do niej i spytałem czy nic się nie stało. Miała opuchniętą kostkę, klęknąłem przed nią.
- Mogę zobaczyć? - spytałem.
- A co ty, lekarz? - lekko się skrzywiła.
- Ratownikiem medycznym dokładnie. - odpowiedziałem i zacząłem badać nogę dziewczyny. - Nie jest złamana, zwichnięta co najwyżej. Opatrunek, zimny okład i powinnaś oszczędzać tą nogę. Tutaj niedaleko jest szpital, pomogę ci dojść jeśli chcesz. - zaproponowałem.

~~Layla~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz