piątek, 6 lutego 2015

Od Jenny do Maksa (C.D)

- Nie pijam kawy, ale herbatą nie pogardze - oznajmia mu
- Świetnie - uśmiecha się i podchodzi do drzwi otwierając je prze de mną.
- Mam nadzieję że znasz jakąś fajna kafejke
- Oczywiście - znów się uśmiecha to niedaleko. Znów jedziemy jego samochodem i faktycznie kilka ulic dalej zatrzymujemy się przed małym budynkiem, wokół rosną kwiaty a sam budynek jest w jasnych kolorach, uroczo. Podoba mi się to miejsce. Siadam przy stoliku w środku, kafejke jest prawie pusta nie licząc jednej pary siedzącej w kącie i pracowników. Chłopak odsuwa mi krzesło cóż za dżentelmen i siada na przeciwko. Po chwili kelnerka przynosi nam zamówione napoje
- Kofeina jest niezdrowa - przerywa ciszę i uśmiecha się
- Tak masz rację ale potrzebuje jej stawia na nogi i jest smaczna - Maks pociąga łyk swojej kawy
- Co ty mówisz? Jest ochydna i spokojnie mógł byś ją zamienić na coś innego zdrowszego
- Może i tak ale przyzwyczaiłem si do niej
- Czyli motoryzacje? - zmieniam temat - skoro masz kolekcje aut i motorów?
- Tak - kiwa głową wciąż się uśmiechając
- Sądząc po twojej sylwetce uprawiasz jakiś sport, lubisz aktywny tryb życia i niech zgadne jak typowy młody człowiek lubisz imprezować, trafiłam? -pytam z uśmiechem.


Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz