Nie miałam planów na wieczór, wzięłam prysznic i przebrałam się. Zaszłam do jednego z moich ulubionych barów. No dobra jedynego który poznałam jak dotąd. Przy barze było dość tłoczno, zauważyłam jednak wolne miejsce obok jakiegoś chłopaka. Siedział i pił szkocką. Kiedy usiadłam obok niego obrócił się i spojrzał na mnie.
-Hej. - Uśmiechnął się. - Jestem Thomas.
-Layla. - Odpowiedziałam najnormalniej w świecie.
-Co podać? -Barman przerwał naszą krótką rozmowę. Przeniosłam spojrzenie na niego.
-Poproszę wściekłego psa.
-Robi się. - Chłopak posłał mi uśmiech. Odpowiedziałam tym samym.
-Lubisz chyba ostre rzeczy. - Stwierdził Thomas.
-Tak. Pierwszy raz tutaj? - Zapytałam i odkręciłam krzesło. Siedziałam teraz naprzeciwko niego. Zrobił to samo.
-Niedawno się tutaj przeprowadziłem.
-Kiedy?
-Dzisiaj. - Uśmiechnął się.
Thomas?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz