piątek, 6 lutego 2015

Od Maksa do Julii (C.D)

Siedziałem na ławce, pisząc sms do Adama. Mamy dziś iść na ściankę, często tam chodzimy i na chwilę obecną nie mam zamiaru przestać. Eric leżał pod moimi nogami w cieniu ławki i drzemał, dopóki jego spokoju nie zburzył jakiś drugi pies. Chwyciłem jego smycz i pogłaskałem go.
- Gdzie jest twoja pani, co? - spytałem rozglądając się w koło.
Spostrzegłem jakąś dziewczynę, rozglądała się w koło, chyba czegoś szukając. Lub kogoś. W drugą rękę wziąłem smycz Erica i podszedłem do niej.
- To twój pies? - spytałem wskazując na amstaffa.
Dziewczyna kiwnęła głową i wzięła ode mnie smycz.
- Dzięki. - zwróciła się do mnie. 
- Spoko. Jestem Maks. - uśmiechnąłem się.
- Julia. - odwzajemniła uśmiech. 
- Chcesz się przejść? - spytałem.

~~Julia?~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz